TOP

Czy można ochronić dziecko przed przemocą?

Biją i upokarzają. W międzyczasie nagrywają telefonem filmik, który później trafia do sieci. Mimo że dla dzisiejszych nastolatków agresywne zachowanie w stosunku do rówieśników jest czymś zupełnie normalnym. To przymykanie oczu – przez dorosłych – na takie poczynania jest równoznaczne z akceptacją takiego zachowania. Skąd się bierze cyberprzemoc i co zrobić, aby do przejawów dochodziło jak najrzadziej?

  • Młodzież coraz częściej swoje wewnętrzne spory rozwiązuje siłą.
  • Umieszczanie w sieci kompromitujących zdjęć czy filmów stało się bardzo popularne.
  • Aby skończyć z zalewem cyberprzemocy, konieczne jest połączenie sił zarówno pedagogów szkolnych, nauczycieli, jak i rodziców.

Nastoletnia dziewczyna siedzi skulona na chodniku. Trzy rówieśniczki biją ją pięściami po głowie, ciągną za włosy i wyzywają. Całe zdarzenie nagrywa ich kolega, a przechodzący nieopodal uczniowie udają, że nic nie widzą. Taki obraz przemocy w polskich szkołach obiegł w ostatnim czasie internet, wzbudzając falę oburzenia. Choć sprawczynie z gdańskiego gimnazjum zostały już ukarane, problem agresji i dyskryminacji w szkole jest powszechny i przybiera różne formy.

W przytoczonej sytuacji niepokojąca jest nie tylko agresja fizyczna i słowna, lecz również to, że cała sytuacja została nagrana i opublikowana. Cyberprzemoc jest jedną z przyczyn, dla których problemy współczesnych nastolatków różnią się od szkolnych zmagań ich rodziców. Nękanie przeniosło się do przestrzeni wirtualnej, przez co dużo trudniej uciec od swoich oprawców. Uczniowie, którzy rozpowszechniają w internecie kompromitujące zdjęcia i filmy, często czują się anonimowi, a co za tym idzie – bezkarni. Co więcej, mogą trafić do dużo większego grona odbiorców, którzy udostępniają treści dalej. To dodatkowy problem. Nawet gdy ukarze się sprawców, filmy i zdjęcia krążą dalej, skazując dyskryminowaną osobę na dodatkowe cierpienia.

Trening antydyskryminacyjny

Według raportu “Dyskryminacja w szkole – obecność nieusprawiedliwiona” opublikowanego w 2015 roku przez Towarzystwo Edukacji Antydyskryminacyjnej, dyskryminacja w szkole jest często traktowana przez uczniów jako coś normalnego. Uważają, że trzeba ją przetrwać lub odpowiadać agresją na agresję, ale nie chcą zwracać się o pomoc do nauczyciela. Przyczyna może być związana z zachowaniem grona pedagogicznego. Jak tłumaczy Klaudia Waryszak-Lubaś, trenerka antydyskryminacyjna i Certyfikowana Edukatorka Praw Człowieka, nauczyciele często nie wiedzą, jak poradzić sobie z problemem nękania w szkole. Organizują pogadanki, które niewiele mają wspólnego z prawdziwym dialogiem. Piętnują winnych, ale nie szukają przyczyn ich zachowania. To sprawia, że podobna sytuacja może się powtórzyć.

Czy jednak możemy powiedzieć, że problem z dyskryminacją w szkole jest coraz poważniejszy? Klaudia Waryszak-Lubaś uważa, że tak. Chociaż młodzież ma duży kontakt z różnorodnością, to właśnie różnice i stereotypowe myślenie powodują konflikty. Młodzi ludzie są dyskryminowani przez swoich rówieśników z różnych powodów – może być to gorsza sytuacja materialna w domu, niepełnosprawność, problemy zdrowotne, inny odcień skóry, wygląd zewnętrzny, religia, orientacja psychoseksualna, płeć i wiele innych.

– Myślenie stereotypowe oznacza szufladkowanie ludzi. O uprzedzeniu mówimy, gdy do stereotypowego myślenia dochodzą emocje, wówczas ludzie zaczynają czuć niechęć do danej osoby czy grupy. Wszystko to jest dopełnione władzą, czyli sytuacją, kiedy osoba dyskryminująca jest w sytuacji uprzywilejowanej – tłumaczy Waryszak-Lubaś.

Jak pokazuje raport TEA, dyskryminacja w szkole przyjmuje formę przemocy werbalnej, fizycznej, psychicznej, seksualnej i cyberprzemocy. Wśród uczniów funkcjonują krzywdzące schematy dotyczące mniejszości etnicznych i niższego statusu kobiet. Wspomniane wcześniej nieskuteczne metody nauczycieli pogarsza polityka władz szkoły, które często umywają ręce od odpowiedzialności. Dodatkowo niektórzy członkowie grona pedagogicznego również wyśmiewają i upokarzają uczniów.

Problem przemocy w szkole jest na szczęście coraz szerzej komentowany. Dowodem na to jest popularny i wzbudzający niemałe kontrowersje serial Trzynaście powodów (tytuł oryginalny Thirteen reasons why), który opowiada historię nastoletniej samobójczyni. Problemy serialowej bohaterki zaczynają się od kompromitującego zdjęcia, które zostaje rozesłane jej znajomym z liceum. Ten incydent szybko osiąga efekt kuli śnieżnej, a kolejne akty przemocy wobec dziewczyny stopniowo prowadzą do tragicznego zakończenia. Nad serialem przelała się zarówno fala zachwytu, jak i fala krytyki (m.in. z powodu bardzo obrazowych scen gwałtu i samobójstwa), jednak mechanizmy, które zostały w nim przedstawione, dotyczą również polskich szkół.

Stanąć po drugiej stronie

Jak temu przeciwdziałać? Przede wszystkim należy edukować nauczycieli, aby skutecznie przeciwdziałali przemocy. Klaudia Waryszak-Lubaś przyznaje, że chociaż niektórzy członkowie grona pedagogicznego starają się pomagać nękanym uczniom, takich osób jest wciąż za mało. Z tego powodu proponuje warsztaty antydyskryminacyjne zarówno nauczycielom, jak i uczniom. Posługuje się aktywną metodą dramy, która umożliwia uczestnikom wcielać się w różne role i uczyć się reagować na dyskryminację i przemoc. Bardzo ważne jest dla niej stworzenie bezpiecznej przestrzeni, dzięki której wszyscy będą mogli poczuć się swobodnie. Z tego powodu przed warsztatami spisywany jest kontrakt, określający zasady wspólnej pracy.

– Zawsze staram się zostać sam na sam z młodzieżą. Szanuję ich zdanie, nawet jeżeli jest sprzeczne z moim. Oni naprawdę widzą dużą wartość w tym, że ktoś ich traktuje po partnersku i dopuszcza do dialogu – mówi specjalistka.

 

 

Źródło:

  • http://kobieta.onet.pl/zdrowie/psychologia/jak-chronic-swoje-dziecko-przed-przemoca/szd0kpc
Kategorie: DzieciRelacje